Klopoty United
Tekst: 27 Listopad, 2002
Tekst nadeslany: Janusz Domaszuk - Chicago
Kiedy klopoty przezywa lokalna firma to cos sciska za serce. Czy to mozliwosc, ze na ulicy spotkamy kogos kto padl ofiara zlego zarzadzania, czy lokalny patriotyzm kaza laskawszym okiem spojrzec na bankruta. United Airlines to nasz miejscowy przewoznik z baza na lotnisku O'Hare. Jest to druga pod wzgledem wielkosci linia lotnicza w Stanach Zjednoczonych zatrudniajaca ponad 83,000 ludzi. Widmo syndyka krazy nad firma do dluzszego czasu, a wydarzenia z wrzesnia ubieglego roku jeszcze bardziej obnazyly problemy w zarzadzaniu tego giganta posród swiatowych linii lotniczych.
Firma od kilku lat nie przynosi spodziewanych zysków i operuje ponizej kreski, splacajac kolejne dlugi nowymi pozyczkami. Przedluza to tylko agonie i wciaga firme glebiej w otchlan z której coraz dalej do powierzchni. Pierwszym bledem w strategii firmy bylo zalozenie, ze nasycenie rynku jest na tyle duze iz potencjalni klienci linii lotniczych beda coraz czesciej wybierac wyzszy komfort podrózy i beda sklonni za to placic coraz wyzsze ceny. Zalozenia te nie byly zupelnie wziete z sufitu. Ekonomia lat dziewiecdziesiatych byla rozpalona do czerwonosci. Ludzie ponizej trzydziestki, zwani potocznie generacja X zmieniali styl zycia na bardziej komfortowy kosztem ekstrawagancji i szpanu. Nie tylko gwiazdy muzyki zaczely pojawiac sie na scenie w zwyklych podkoszulkach i powyciaganych swetrach, ale cale zastepy mlodych wychodzily do pracy ubrane w dzinsy. Wiele przeslanek wskazywalo, iz szybko rozwijajaca sie technologia i zmiana stylu zycia klientów linii lotniczych pozwoli duzym liniom lotniczym odebrac pasazerów tym przewoznikom, których jedynym atutem jest niska cena.
Na marginesie, nie tylko United poszla ta droga. Inny gigant chicagowski, firma Motorolla potentat w swiecie telefonów komórkowych, doszla do wniosku, ze nasycony rynek bedzie rozwijal sie w kierunku coraz drozszych modeli i gadzetów. Wybudowano fabryke w podchicagowskim Harvard i rozpoczeto produkcje luksusowych modeli telefonów przeznaczonych dla odbiorców z zasobniejszym potfelem. Pragmatyzm mlodych ludzi i szybko zmieniajace sie trendy nadal preferowaly tanie modele, które mozna wymienic kiedy tylko zmieni sie moda. Eksperyment sie nie powiódl i fabryka zostala zamknieta.
Sama koncepcja rozwoju firmy nie bylaby dla niej zabójcza gdyby nie dodatkowe problemy gnebiace korporacje. Ekonomia zaczela gwaltownie wyhamowywac i wiele firm w celu obnizania kosztów obcielo wyjazdy sluzbowe lub zamienilo bilety w klasie biznes na coach. Linie lotnicze oferujace komfort podrózy, a co za tym idzie i odpowiednio wyzsze ceny, zaczely coraz dotkliwiej odczuwac brak pasazerów. Posilek na wysokosci 10 tysiecy metrów, lub 10 centymetrów wiecej miejsca na nogi przestalo miec znaczenie gdy wiele firm przezywalo klopoty finansowe. Coraz wiecej ludzi zaczelo uwazniej przygladac sie rachunkom za bilety lotnicze. Cena zaczela odgrywac coraz wieksza role podczas planów wakacyjnych i wyjazdów do rodziny.
Atak terrorystyczny w Nowym Jorku poglebil zapasc we wszystkich firmach lotniczych. Dramatycznie spadla liczba chetnych do podniebnych wojazy. Krótsze trasy opustoszaly na rzecz samochodów. Nawet pociagi odnotowaly wzrost liczby pasazerów.
Prezydent Bush podarowal liniom lotniczym 5 miliardów dolarów, ale byl to tylko maly zastrzyk. Unied Airlines potrzebowalo operacji.
Ale to nie koniec problemów firmy. Kilka lat temu United Airlines przeszla w rece zalogi. Dzisiaj pracownicy posiadaja pakiet kontrolny akcji i wiekszosc w radzie nadzorczej. Przez te kilka lat zarzad firmy zamiast stac na strazy udzialowców ulegal wszelkim zadaniom zalogi o podwyzki, lub byl wymieniany na inny, bardziej sklonny dac pracownikom czego chca, niezaleznie jak wplywalo to na kondycje finansowa firmy. Teraz firma jest w nelsonie finansowym, albo obnizy ceny biletów i nie bedzie miala na place dla zalogi, albo utrzyma ceny i place tracac resztki lojalnych klientów. Kilka tygodni wstecz United udalo sie renegocjowac splate kredytu, ale nastepna transze pieniedzy trzeba wplacic juz na poczatku grudnia, a banki sa coraz bardziej ostrozne.
Codziennie United traci niemal 7 milionów dolarów, a ubiegly rok zamknal sie strata na rekordowym poziomie 2,1 miliarda dolarów. Leczenie bankruta polegac ma na zwolnieniu 9,000 ludzi i odchudzeniu pensji calej reszty, od dyrektorów poczawszy na mechanikach konczac. Sami piloci przeglosowali ciecia poborów w wysokosci 2,2 miliarda dolarów. Linie lotnicze united zmniejsza tez liczbe polacze i odstawil do lamusa 49 najstarszych samolotów.
Miejmy nadzieje, ze te zabiegi pomoga United odzyskac dawna swietnosc. Jeszcze 3 lata temu za jedna akcje spólki (symbol UAL) placono ponad siedemdziesiat dolarów dzisiaj ta sama akcja to niecale cztery dolary. Kondycja firmy nie jest najlepsza, ale widac juz swiatelko w tunelu. Restrukturyzacja idzie na calego, jeden po drugim zwiazki zawodowe ze spuszczona glowa zgadzaja sie na obnizki poborów, a rzad obiecal pozyczyc pieniadze na dorazne potrzeby. Strach przed utrata pracy mobilizuje cala zaloge. Czas na to jest najwyzszy.
Janusz Domaszuk
Chicago
Archiwum artykulow - [ przegladaj wszystkie ]