Niestety nie mial szczescia w swojej dwunastej walce mieszkajacy w Nowym Jorku polski bokser wagi ciezkiej Marcin Sendrowicz. Niepokonany dotad Polak (10 zwyciestw, 1 remis) przegral na punkty na poczatku piatej rundy z Davidem Polkiem.
Walka odbyla sie w Allentown w stanie Pensylwania. Sedzia przerwal pojedynek w wyniku krwawienia Polaka z obu luków brwiowych powstalego, jego zdaniem, w wyniku nieumyslnych zderzen glowami. W takim wypadku pojedynek zostaje przerwany i wygrywa ten bokser, który zgromadzil do tego momentu wieksza ilosc punktów.
Marcin nie uwazal, ze uderzenia byly nieumyslne. - Walczyl bardzo niewygodnie, wielokrotnie uderzal glowa i od razu przechodzil do trzymania. Sedzia nie zwracal na to uwagi chociaz powinien byl odjac my punkty. Mimo to przegralem tylko jednym punktem, a gdyby pojedynek nie zostal przerwany na pewno roznióslbym go w tej lub nastepnej rundzie.
Jak sie czujesz?
- Mam 16 szwów (smiech) i jestem troche zly ale nie poddaje sie.
Ile razy w tygodniu trenujesz?
- Treningi bokserskie mam piec razy w tygodniu, poza tym biegam.
Ile wazyles w ostatniej walce?
- Wazylem 238 funtów (108 kilogramów) czyli mniej niz w poprzedniej walce.
Co chcialbys powiedziec polskim kibicom?
- Nie poddaje sie, walcze dalej!
Marcin boksuje w Glendale Boxing Club na nowojorskim Queensie, jego menedzerem jest Jordan Maldonado a promotorem John Karoly z Four Corner Promotions.
David Polk do czasu tej walki legitymowal sie rekordem (3-2), obie przegrane odniósl na poczatku kariery, z czego jedna niejednoglosna
decyzja sedziów.